Rozmowy w PSZOK-u

  • 3
  •  
  •  
  •  
  •  
    3
    Udostępnienia

Dziś w dziale „ Rozmowy w PSZOK-u”, wywiad z panem Arkadiuszem Kurzyńskim, właścicielem Firmy Apollo, która pomimo tańszych biletów i większej częstotliwości kursów, nie wykonuje trasy Polkowice – Moskorzyn-Sucha Górna. Dlaczego? Chronimy miejsca pracy u nas nie ma podziemia.

PB: Panie Arku w rozmowie z Panem Leszkiem Jasicą, byłym już sołtysem Moskorzyna, dowiedziałem się, że posiada Pan rozkład jazdy i zezwolenie na trasę Polkowice- -Moskorzyn-Sucha Górna. Dlaczego nie wykonuje pan tej linii.

AK: Szczerze mówiąc, nie chce mi się na ten temat rozmawiać. Zaryzykowałem wszystko, zlikwidowałem przewozy pracownicze i inne trasy bo myślałem, że moja oferta będzie nie do przebicia. Mimo wysiłków jakie włożyłem w utworzenie tej linii, nasi włodarze odrzucili moją ofertę na dowóz dzieci do szkół w Polkowicach. Dziś jestem bankrutem.

PB: Jak wyglądały Pańskie starania, czy może pan opisać przebieg wydarzeń.

AK: W czerwcu ubiegłego roku wystosowałem pisma z ofertą mojej firmy na dowóz dzieci do szkół podstawowych, gimnazjów, sołtysów wsi, Sucha Górna, Kazimierzów, Moskorzyn, Burmistrzów Pana Wiesława Wabika, Renaty Dębek, Stanisławy Bocian, Rady Miejskiej, Wydziału Obszarów Wiejskich i Wydziału Oświaty w UG Polkowice. Wszystkie te osoby i instytucje miały czarno na białym cennik oraz godziny odjazdów autobusów. Oprócz niższych cen za bilety oferowałem więcej kursów niż PKS LUBIN oraz dodatkowe kursy w sobotę, o czym informowałem w ofercie. Jedyną odpowiedź jaką uzyskałem w ustawowym terminie to odpowiedź z wydziału obszarów wiejskich, w której poinformowano mnie, że moja oferta została przekazana do dyrektorów szkoły podstawowej Nr3 oraz gimnazjum Nr 1 i, że za dowóz dzieci odpowiedzialni są dyrektorzy poszczególnych placówek oświatowych.

PB: Czy na tym zakończył Pan swoje starania, bo z tego co się orientuję to prawnie dopuszczalne jest, aby dyrektorzy podejmowali decyzje w sprawie dowozu dzieci do szkół.

AK: Oczywiście, że nie. Postanowiłem spotkać się osobiście z dyrektorami tych placówek. Najpierw jednak poszedłem do sołtysów tych miejscowości, po opinie na temat mojej propozycji. Wszyscy wydali pozytywną opinię na temat mojej oferty na piśmie, którą również dostarczyłem do szkół. Poszedłem do Gim. nr 1, ale Pani dyrektor nie miała ochoty ze mną rozmawiać, a w sekretariacie dowiedziałem się, że w lipcu odbył się przetarg na dowóz dzieci do Gim. nr 1, który ku mojemu zdziwieniu wygrał PKS LUBIN! Na moją ofertę nie odpisali bo przetarg był  nieograniczony i było ogłoszenie w BIP-ie, że trzeba było samemu sprawdzać. Natomiast dyrektor SP3 Pan Liberski poinformował mnie, że odbyło się spotkanie dyrektorów placówek oświatowych i przedstawicieli UG Polkowice, na którym ustalono, że dowóz dzieci do szkół będzie nadal wykonywał PKS LUBIN. Zapytałem dlaczego skoro moja oferta jest dla dzieci, mieszkańców i dla Gminy korzystniejsza, odpowiedział, że takie są ustalenia i on nic na to nie poradzi. Poprosiłem tylko o pisemną odpowiedź w tej sprawie i taką dostałem.

PB: Czyli z odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej nie dowiedział się Pan nic więcej niż Pan wiedział a wręcz przeciwnie z informacji, które Pan posiadał wynikało, że wie Pan więcej niż dyrektor Wydziału Oświaty Pani Trzmielewska.

AK: No cóż, powiem tak. Od kiedy Polska stała się demokratycznym krajem czyli od 1989 r. w Polkowicach nie odbył się ani jeden przetarg na dowóz dzieci do szkół. Nie wiem czy ten przetarg był zaplanowany wcześniej czy nie, ale na miejscu osób odpowiedzialnych za przetarg starałbym się o jak największą liczbę oferentów. Najwidoczniej Pani Dyrektor Gim. nr 1 Elżbiecie Kich-Wiśniewskiej nie zależało na tym żebym wystartował ze swoją ofertą. Nie rozumiałem dlaczego jest tak, a nie inaczej i złożyłem wniosek do UG Polkowice o udostępnienie informacji publicznej w dniu 24.08.2012. We wniosku prosiłem o przekazanie informacji na temat warunków wyboru przewoźnika obsługującego dowóz dzieci do szkół podstawowych i gimnazjów w Polkowicach ,wykaz osób odpowiedzialnych za organizację takich przewozów i za wybór przewoźników, oraz poprosiłem o wykaz ofert przewoźników za lata 2008-2012 dotyczące takich usług. W odpowiedzi było napisane, że w związku z obowiązującą ustawą o samorządach, gmina może realizować obowiązek dowozu dzieci do szkół na dwa sposoby: poprzez zapewnienie bezpłatnego transportu i opieki w czasie przewozu lub poprzez zwrot kosztów przejazdu środkami komunikacji publicznej i, że nasza gmina korzysta z tej drugiej opcji. Podano do tego wykaz dyrektorów placówek oświatowych, którzy to według pani Trzmielewskiej samodzielnie podejmują decyzje co do wyboru najkorzystniejszej oferty. Nie ma żadnej wzmianki o przetargu w Gim. Nr 1 a nie mówiąc już o mojej ofercie, którą złożyłem w czerwcu, na którą sama odpisała, abym się zgłosił do dyrektorów.

PB: Czyli z odpowiedzi na wniosek o udzielenie informacji publicznej nie dowiedział się Pan nic więcej niż Pan wiedział a wręcz przeciwnie z informacji, które Pan posiadał wynikało, że wie Pan więcej niż dyrektor Wydziału Oświaty Pani Trzmielewska.

Autobus Szkolny Polkowice

AK: Dziwiło mnie to bardzo, że osoba na takim stanowisku w Gminie nie posiada informacji na temat przetargu w Gim. nr 1. Postanowiłem sprawdzić jak realizowane są zadania przewidziane w specyfikacji przetargu przez PKS LUBIN. Muszę dodać iż przetarg dotyczył zakupu biletów miesięcznych dla uczniów dojeżdżających do Gim. z terenu całej gminy, w którym były podane miejscowości z terenu całej gminy oraz ilość uczniów z każdej z nich. Zgodnie ze specyfikacją dowóz uczniów powinien odbywać się w różnych kierunkach zgodnie z zaleceniem w godz. 13:45; 14:45; 15:35 ; 17:10. Czyli zgodnie z tym punktem w podanych godzinach powinny odjeżdżać autobusy do każdej miejscowości na terenie gminy Polkowice. Niestety w praktyce wyglądało to tak, że PKS LUBIN jeździł tak jak jeździł czyli nie wywiązywał się z warunków umowy, bo jeżeli nawet miał kurs w godzinie wyznaczonej przez urzędników, to w jednym kierunku, a nie we wszystkich. Kurs o godz. 17:10 w ogóle nie był realizowany. Ten przetarg to fikcja.

PB: Wysuwając takie oskarżenia, może się Pan narazić na sprawę w sądzie – oczywiście o stare dobre samorządowe pomówienie, uczciwych urzędników. Nie boi się Pan?

AK: Teraz już mi wszystko jedno, zresztą na wszystko mam potwierdzenie w dokumentach.

PB: Reasumując czuję się pan pokrzywdzony w zaistniałej sytuacji.

AK: Szczerze mówiąc przestaję wierzyć w naszą demokracje, gdzie urzędnik opłacany z moich podatków, podejmuje decyzje, za które nie odpowiada, działając na szkodę gminy i jej mieszkańców. Nie wiem jakimi prawami rządzi się w Polkowicach ale na pewno nie jest to demokracja. W naszym mieście zamiast wspierać małe i średnie firmy dające zatrudnienie dla lokalnej społeczności, podwyższa się stawki za bilety i wyprowadza duże pieniądze do PKS-u Lubin. Moim zdaniem to jest przynajmniej nie gospodarność a może i coś więcej.

PB: Pan Jasica, opowiedział mi jak to w zeszłym roku Policja w Polkowicach zatrzymała autobus PKS LUBIN, w którym jechało ponad 100 dzieci i, że to on zlecił tą kontrolę, a w TVN 24 powiedziano, że to akcja policji „bezpieczny dojazd do szkoły”. Jak Pan to skomentuje?

AK: Takie postępowanie utwierdza mnie w przekonaniu, że w tej gminie jest coś nie tak. Po takich naruszeniach jakie wykazała tamta kontrola, Policja w Polkowicach miałaby już tylko jedno zadanie, gdybym to ja lub inny prywatny przewoźnik przewoził te dzieci. Nie dopuścić do ruchu żadnego z moich pojazdów. A tu jak nam wiadomo pomimo pisemnych próśb o kolejną kontrolę zamiast sprawdzać autobusy postanowiono pozbyć się Pana Jasicy ze stanowiska Sołtysa co zresztą poczyniono.

PB: Od Pana Jasicy dowiedziałem się również że PKS LUBIN wykonywał ten kurs niezgodnie z rozkładem jazdy bo na taki kurs mieli zezwolenie dopiero od 01.10.2012. Czy to normalne praktyki w firmach transportowych.

AK: Za jazdę niezgodnie z rozkładem jazdy są odpowiednie kary finansowe. Gdybym ja nie posiadał takiego dokumentu, nie odjechałbym stamtąd bo by mnie nie puścili. Dziękujemy serdecznie naszemu rozmówcy i zachęcamy prywatnych przedsiębiorców oraz osoby prywatne do kontaktu z redakcją. Każdy ważny temat poruszymy, a każdą patologię będziemy zwalczać. PKS-owi Lubin życzymy szerokiej drogi i mniej UKŁADÓW z władzą…

Lenon - Myśli

 

Piotr Budzeń

( poprawiony tekst z Wolna Prasa Polkowic, październik  2013)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *